Gdy południowy żar Meksyku leje się z nieba, znużony skwarem Meksykanin z ulgą wyciąga przed siebie długie, odziane w kowbojskie buty nogi. Leniwym ruchem zsuwa na oczy rondo sombrera. Ledwie dostrzegalnym gestem poprawia wiszącego u boku colta.
Zdawać by się mogło, że zasnął. Ale on czuwa, wystudiowanym ruchem raz po raz sięgając po lodowatą nalewkę z agawy. Burzy się w nim ognista, meksykańska krew, gdy pomyśli, że ktoś śmie sięgnąć po jego ukochane sombrero.
Niestety, taki już jego los, że raz po raz ktoś mu coś z sombrera wyjada. Bo i Meksykanin i jego kapelusz to duet dość niezwykły – drewniano-porcelanowa para rozkręcająca dobrą zabawę.
Niezwykle pomysłowe
patery Sombrero włoskiej firmy
Legnoart – projektu Antonio Cos'a – mają różną średnicę – przysadzisty Meksykanin może pochwalić się sombrerem o średnicy 24 centymetrów, jego wyższy partner (zapewne szef), z racji piastowanego urzędu ma większy, bo 28 centymetrowej średnicy "kapelusz". Stworzone z luksusowej, białej
porcelany talerze osadzone są pewnie na podstawie z litego, wyjątkowo twardego drewna jesionowego w naturalnym kolorze.
Każdy, kto miał kiedyś do czynienia z tymi (z pochodzenia włoskimi) Meksykanami, dobrze wie, że pozorna gburowatość i pełen podejrzliwości wzrok to tylko maska kryjąca dusze prawdziwych znawców dobrej zabawy. Ich życzliwość i chęć częstowania możliwie największej ilości bawiących się, jest już wręcz legendarna.
Patery Sombrero z pasją serwują ciasteczka, owoce, chipsy, krakersy, precelki, marynowane warzywa, paszteciki. Co tylko zmieści im się w szerokich rondach kapeluszy.
Genialnie przemyślany pomysł stworzenia z patery o meksykańskim charakterze centrum zabawy, zawsze daje świetne efekty. Meksykanin w sombrero sprowokuje do spontanicznego tańca, toczenia ognistych dysput i delektowania się zagryzaną przysmakami tequilą.
Przybrany w kolorowe sombrero sklep www.smakprostoty.pl z prawdziwie meksykańską pasją gości tych, którym nieobce są pełne temperamentu i pikanterii spotkania.
Joanna Gawlikowska,
Krystian Wawrzyczek