Tarot pokazuje dzieje człowieka zamknięte w paśmie przygód, zwanych przez badaczy problemu "wędrówką inicjacyjną". Młody człowiek, symbolizowany przez kartę Głupiec, uczy się życia za sprawą rodziców i pomocnika-mentora. Poznaje siebie, otaczający świat. Chce coraz więcej, dąży do samodzielności. Ten etap opisaliśmy w pierwszej części cyklu artykułów dotyczących "Życia odbitego w Tarocie". Pora na ciąg dalszy…
Młody Mag z kart Tarota stoi na progu domu i rozgląda się wokół z butnym i pełnym wiary w swoje siły zachwytem. Jest przekonany, że świat padnie mu do stóp, doceni go za sam fakt, iż istnieje. Ma poczucie, że jest wyjątkowy, niepowtarzalny i zjawiskowy. Jakże się zdziwi, gdy świat okaże się szeroki i obojętny wobec jego wyjątkowości i młodości. Na tym etapie Mag zdobywa coraz więcej życiowych doświadczeń. Jednak cały czas jest jeszcze na progu dorosłości. Ubezpieczany przez rodziców, nie jest bynajmniej samodzielny. Uczy się, zdobywa doświadczenia, ale na razie operuje w obszarze teorii. I życie wydaje mu się bardzo proste. Uczy się, studiuje, spotyka ludzi odmiennych od siebie. Doświadcza różnorodności świata przez kontakty z innymi, jak bohaterowie mądrej życiowo powieści Hessego – "Narcyz i Złotousty"
I nagle Mag czuje ekscytujący, choć równocześnie przerażający nieco zawrót głowy. "Dokąd iść?", "czym się kierować?", "kim się stać?" – pyta sam siebie. Tak właśnie czuł się, realizujący w pełni motyw wędrówki inicjacyjnej Harry Potter, gdy z normalności trafił w świat magii i trudnej sztuki czarodziejstwa w Hogwarcie. Podobnie baśniowy bohater, który wychodzi z domu, początkowo włóczy się bezradnie i na oślep, choć przyświeca mu jakiś cel – np. złapanie żar ptaka, pokonanie smoka itp.
Mag, robiąc pierwszy krok w samodzielność, jest butny, a uczy się dotkliwie na własnych błędach, że jeszcze niewiele wie o świecie. Prowadzi go karta
Kochankowie.
Kara za butę, którą los zsyła na młodego człowieka, jest dla zuchwałego i pysznego w swojej arogancji Maga ogromnie dotkliwa. Często, w jego opinii, przewyższa przewinienie. Tak samo postępuje świat z każdym młodym człowiekiem. Mówią o tym baśnie, legendy, powieści i mity. Np. Herkulesa za zabicie nauczyciela wygnano z miasta, Frodo, za to, iż nie posłuchał Gandalfa i Toma Bombadila został ugodzony sztyletem Mordoru i prawie stracił duszę. Bohater baśni, nie słuchając przewodnika, bierze oprócz magicznego konia złotą uzdę, skazując w ten sposób prostą do rozwiązania misję na kolejne lata udręki, by przebłagać tego, wobec którego zaciągnął dług.
I tak Mag, bardzo boleśnie i bardzo powoli uczy się, że jednak czasem warto spojrzeć na problem z dystansu, czy posłuchać osób bardziej doświadczonych. Znamy to wszyscy z czasów swojej młodości, którą za pośrednictwem Mickiewicza mamy śmiałość określić jako "młodość górną i durną".
Tarot określa ten etap w symboliczny sposób – za pomocą
karty Rydwan. Mag jest jak woźnica tego niestabilnego pojazdu. Potrafi rozpędzić się bez pamięci. Ale – im szybciej i nieostrożniej gna przed siebie, tym upadek jest boleśniejszy. Jednak – do tego właśnie sprowadza się właśnie istota młodości. Spontaniczność wyborów, konieczność doświadczania absolutnie wszystkiego na własnej skórze, przekonanie o swojej nieomylności. Niech ktoś spróbuje "nawrócić" Maga na drogę spokoju!
Teraz przychodzi etap na związek, poznanie pierwszej miłości, być może ślub, potem pierwsze wspólne kroki, walka o dominację, pierwsze kłopoty małżeńskie. Czasem może pojawić się zdrada lub oddalenie partnerów, którzy nie potrafią się ze sobą porozumieć. Taki los spotkał właśnie głównego bohatera filmu Halströma "Kroniki portowe". Jeśli człowiek postąpi źle, wybierając partnera z rozsądku, cierpi przez całe lata lub życie. Tak, jak bohaterka pięknej powieści "Miłość w czasach zarazy" Noblisty, Marqueza, - Fermina Daza, która na swą prawdziwą miłość czekała ponad 50 lat.
Teraz już tylko mały krok dzieli Maga od karty
Pustelnik, która jest symbolem rozczarowania, przygnębienia, rozpaczy, braku nadziei na dobrą przyszłość. Mag jest na tym etapie wewnętrznie samotny, często zgorzkniały lub cyniczny. To swoiste zamknięcie w sobie to czas na przemyślenia i wyciąganie wniosków. Tu Mag musi zdobyć się na siłę zajrzenia w głąb siebie, by znaleźć odpowiedź na nurtujące go pytania.
Po raz kolejny obraca się koło życia – na drodze Maga staje kolejna karta - stacja Tarota -
Koło Fortuny. Jest symbolicznym przekazem informującym o niestałości i zmienności losu. Koło Fortuny każe nauczyć się nowego sposobu patrzenia na świat. To, kim się jest dziś, nie koniecznie będzie aktualne jutro. To, do czego się dziś dąży, może wkrótce przestać mieć znaczenie.
Taką parabolę tworzy biblijna przypowieść o synu marnotrawnym. Widać, iż koło Fortuny – znane z Tarota, Biblii i wierzeń starożytnych – towarzyszy człowiekowi na każdym etapie jego trwającej już wiele wieków wędrówki inicjacyjnej.
Teraz przychodzi czas na wewnętrzne rozstrzygnięcia, ocenę własnych poczynań, które w Tarocie symbolizuje karta
Sprawiedliwość. Mag musi podjąć istotne i dojrzałe decyzje, a później unieść ich konsekwencje. Może czekać go nawet wiele nieprzyjemnych chwil - rozwód, utrata pracy, przyjaciół, surowa krytyka, zawód samym sobą i światem. Droga wewnętrznej przemiany będzie dla każdego człowieka różna. Jeden podoła odpowiedzialności za swoje czyny, nakreśli cel swojej dalszej wędrówki, inny podda się, wpadnie w nałóg, czy depresję.
Mądry Mag, świadomy swoich uczuć i emocji, zatrzyma się na moment, spowolni tempo, popatrzy z dystansem na swoje życie. Czasem – na moment ucieknie od świata – jak bohater filmu o pokoleniu X – "Kontrolerzy".
Na etapie oddziaływania karty Sprawiedliwość Mag przechodzi wewnętrzną metamorfozę. Zmienia osobowość, dokonuje przewartościowania, staje się nowym człowiekiem, jak bohater wspomnianego już filmu "Kroniki portowe".
Każdy z bohaterów czy to mitów, baśni, powieści – jak i każdy człowiek – na którymś etapie życia musi przystanąć i z mądrością dojrzałego człowieka przyjąć na siebie krytykę lub podziw świata. Musi się w pewien sposób odrodzić, przejść na kolejny poziom istnienia oraz rozumienia samego siebie i rzeczywistości. Ten etap symbolizuje karta o zmiennym, bo XIII numerze –
Śmierć.
13 ma szeroką i pojemną symbolikę – oznacza dysharmonię, katastrofę, ruinę, zdradę, przekleństwo, sprzeczność, niespełnienie. Uważana była przez starożytnych, mimo negatywnego wydźwięku, za liczbę świętą. Jest symbolem przemiany, rozbicia pełni, zdarzenia, które, choć negatywne, zaważy mocno na ludzkim życiu, początkując jakiś nowy, twórczy etap.
Bibliografia:
J. Campbell: "Bohater o tysiącu twarzy", Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 1997
J. Campbell: "Potęga mitu", Signum, Kraków 1994
Artykuł powstał przy współpracy serwisu www.4taroty.pl