Wydaje się, że biel w modzie jest od zawsze. Natomiast czerń na salony, w czasie barwnej belle époque, wprowadziła Coco Chanel, która uważała, że nikt nie wyróżnia się z tłumu bardziej niż kobieta ubrana właśnie w tym kolorze. Dziś, choć na wybiegach jeszcze królują pastele, te dwie barwy powracają w wielkim stylu. Dominują w haute couture, ale są równie mocne w kolekcjach prêt-à-porter. Czerń i biel zawładnęły także wiosenno-letnią kolekcją
gatta Bodywear.