Kiedyś dowodem spektakularnego wręcz ekscentryzmu, przejawem natury z gruntu zwariowanej i niepokornej było, np., powieszenie na salonowej ścianie, w drewnianej ramie, zamiast obrazu – butelki
wina zwisającej na konopnym sznurku. Mało kto potrafił przejść obok takiego estetycznego "wyczynu" spokojny bądź obojętny.