To był koncert roku, albo lepiej – ostatnich kilku lat. Nagłośnienie doskonałe, selektywny, nie za głośny
dźwięk. Byłem w kilku miejscach i słyszałem wszędzie tak samo (to już szczyt świata w
akustyce). Perfekcyjny i cudowny śpiew dwóch dziewczyn, białej i czarnej – z gospelowym doświadczeniem, sprawiający wrażenie, że występ ten jest dziełem zespołu.